środa, 23 października 2013

Od Darrena CD Historii Melani


Info: Z tego miejsca serdecznie przepraszam za opóźnienia. Byłam chora i przez to straciłam trochę chęci. Ale teraz wyzdrowiałam więc będę aktywna :D
/Melania
 
- Hm, oj przepraszam zamyśliłem się. Oczywiście.. Pójdę z Keri- uśmiechnąłem się i zamachałem ogonem.
- O czym tak myślałeś?- zapytała gdy byliśmy sami.
- A, o mojej... przeszłości.
- Rozumiem... A dokładniej?
- Fm... Pomyślałem, że moje życie to pasmo niepowodzeń...
- Dlaczego?- zapytała patrząc na mnie swoimi błyszczącymi oczyma.
- Bo... dokładnie tak jest.- uśmiechnąłem się.
- Oh przestań...
- Keri...Auu!!!
- Co się stało?!
- Em coś mnie ugryzło w łapę...- pokazałem jej bolące miejsce. Tryskała z niego krew. Było jej coraz więcej.
-...

<Keri?>

poniedziałek, 21 października 2013

Od Melani CD Historii Darrena

Starałam się coś zrobić byleby nie musieć oprowadzać Darrena. Nie to że go nie lubiłam, ale zwyczajnie mi się nie chciało. Co by tu zrobić... Wpadłam na idealny pomysł na wymówkę.
-Eee... Bardzo bym chciała to zrobić, ale niestety muszę już iść - wyjęknęłam.
-Ooo... A dlaczego - zapytała Keri - Miałam nadzieję że mi pomożesz - zaśmiała się.
-No bo... Umówiłam już się z Rachel. Mam jej pomóc w... - zawiesiłam się - W... Polowaniu.
-A no to dobrze. Przecież trzeba mieć coś do jedzenia.
Darren siedział cicho i wyraźnie nie interesował się naszą rozmową. Patrzył się gdzieś jak zahipnotyzowany.
-Darren? Pójdziesz z Keri - zapytałam.
Darren siedział jednak cicho. Ponowiłam pytanie.
<Darren? Sory że krótkie :( >

Od Steve'a CD Historii Rachel


- Ooo..witam pannę ślicznotkę. - odparłem i uśmiechnąłem się łobuzersko.
Wadera popatrzyła na mnie wielkimi oczami, lecz po chwili obdarzyła swym uroczym uśmiechem.
- No więc ślicznotko, jestem Steve. - powiedziałem.
- Ja Rachel.. - westchnęła.
- Może przejdziemy się..puszku ? - zaproponowałem.

< Rachel ? : D >

sobota, 19 października 2013

Od Rachel CD Historii Melani - Jak dotarłam.

- Dobrze, obiecuję że będę grzeczna- przytaknęłam
Gdy Mela zostawiła mnie już samą, postanowiłam przejść się terenami watahy. Po drodze napotkałam nieznanego mi basiora.


< Jakiś basior? >

piątek, 18 października 2013

Od Darrena CD Historii Melani - Jak tu dotarłem.


- Bo tak właściwie to my się nie znamy...- patrzyłem ukradkowo na Keri. Bardzo mi się spodobała. Jej wdzięczne spojrzenie zechciało na mnie paść więc natychmiast cofnąłem wzrok. Jestem nędzny i okropny... Po co więc próbować? Co prawda wile wader już ze mną było ale to igraszki. Keri spodobała mi się naprawdę... Tylko czy mnie zechce?
- Fm, no tak... Kontynuuj myśl...
- Och przepraszam zamyśliłem się... Tak więc chciałbym wam trochę opowiedzieć o sobie.
- Dobrze.
- Tak więc chyba musimy zacząć od mojego... Dzieciństwa. No więc w skrócie... Bicie, tortury, kochane pazury mamusi wżynające się w ciało i piękne, błyszczące kły tatusia które targały moje ciało... Koniec dzieciństwa.- wadery popatrzyły na mnie ze współczuciem. Jednak nic nie mówiły.- Dobrze... Czasami przychodziłem w odwiedziny do domu cioci. Moja kochana ciocia... Zawsze było tam tak spokojnie i miło... Eh ale ciocia umarła na zarazę. Wtedy tylko rodzice się mną zajmowali... Oszczędzę szczegółów tylko pokażę.- obróciłem się w miejsca gdzie miałem blizny.
- Dobrze, może już dość o twoim dzieciństwie?
- Tak, chyba tak... Potem byłem łapserdakiem który rozkochiwał w sobie wadery i je zostawiał. Miło prawda? Ale już tego robić nie będę obiecuję.
- Dobrze...- wadery popatrzyły po sobie.
- Tak... Wiecie co może... Pokazałybyście mi tereny?
-...

<Któraś z miłych pań raczyłaby odpisać?>



Od Yellow Tash

Szłam powoli przez las... Nic już nie widziałam, przed oczami ciągle hulały mi potworne obrazy i sceny których byłam świadkiem przed paroma godzinami. Ciągle widziałam wilczego demona szarżującego wśród płomieni pożerających, niegdyś spokojne i miłe, tereny watahy Blood Kai. Demon rozrywający ciała mych przyjaciół... Fadie! Kalin! Sea! Nie umierajcie! Nie zostawiajcie mnie! - z oczu popłynęły mi łzy, potknęłam się i upadłam. Czułam że nie mam siły się podnieść, więc nawet nie próbowałam. Zwinęłam się z bólu i jęknęłam:
- Mamo! Mamusiu... Dlaczego tak tu ciemno? Dlaczego tak strasznie? - Ciemność i strach... Chciałam uciekać z tego potwornego miejsca, jednak nie mogłam... Ale po chwili ciemność przestała być zła.. Już się nie bałam... Rany już nie bolały... Było spokojnie i przyjemnie... Nie czułam już własnego ciała... Moje ciało nie istniało.... Tak tu miło....
- Hej! Słyszysz mnie? Hej? Hallo?!
- Co? Nie... Nie... Nie budź mnie - pomyślałam - Ja nie chcę tam wracać! Nie! Nie tam!
- Ej! Keri! Chyba nie żyje... Chyba nie żyje... Co teraz?
-Żyje! Zabierzcie ją do jaskini, jeszcze da się ją uratować!
- Nie! - przemknęło mi przez myśl - Ja nie chcę! Nie! Dobrze mi tu!
***
Obudziłam się w jaskini... Na czole czułam zimny okład... Obok mnie leżała obca wilczyca. Gdy zobaczyła że się w nią wpatruję wstała i zawyła... po paru minutach do groty wbiegł wilk...
- Oh, Steve... obudziła się - powiedziała tamta, ale on nic nie powiedział. Podszedł do mnie i spojrzał mi prosto w oczy... I znowu się zaczęło... Tylko że tego co właśnie stanęło przed oczami ni jak nie kojarzyłam... Mały szczeniak... Krzyk... Śmierć.. Śmierć! wszędzie krew!
Obcy wilk odskoczył ode mnie.. trans się zakończył... Tamten dyszał ciężko... Z nosa ciurkiem wypłynęła krew...
-To... Co to do cholery było?! - Oczy mu się rozszerzyły ze zdziwienia.. Wilczyca podbiegła i złapała go
-C..Co..? Co się właśnie stało?
- Nie wiem... Wy... Wyrzuciła mnie ze swojego umysłu! Pierwszy raz mnie coś takiego spotkało... Nie mam... Pojęcia.. co to ma być...?

<Steve? JA MAM WENĘ! :D >

środa, 16 października 2013

Od Melani CD Historii Rachel - Jak dotarłam.

-Pamiętam jaki wtedy czułaś ból... Chciałam ci pomóc, ale nie odważyłam się... Bałam się Skazy - dokończyłam - Zasłużyłaś na bycie Betą - uśmiechnęłam się.
Nie mogłam pozwolić żeby przeszłość znów się powtórzyła. Nie chciałam by Rachel znów cierpiała. Nie mogłam jednak zapomnieć o zasadach. Momentalnie spoważniałam.
-Ale pamiętaj. Jeśli coś przeskrobiesz to koniec z byciem Betą - powiedziałam.
-Dobrze - przytaknęła.
-Mam nadzieję. Nie chce żebyś wpadła w poważniejsze kłopoty.

<Rach? Ja też nie mam weny XD >

Od Rachel CD historii Melanii ''Jak dotarłam''

- Tak, pamiętam - odpowiedziałam
- A więc - zaczęła Mela - Już się znałyśmy...
- Więc...
-...


Mela??? Sorry, brak weny :(