piątek, 18 października 2013

Od Darrena CD Historii Melani - Jak tu dotarłem.


- Bo tak właściwie to my się nie znamy...- patrzyłem ukradkowo na Keri. Bardzo mi się spodobała. Jej wdzięczne spojrzenie zechciało na mnie paść więc natychmiast cofnąłem wzrok. Jestem nędzny i okropny... Po co więc próbować? Co prawda wile wader już ze mną było ale to igraszki. Keri spodobała mi się naprawdę... Tylko czy mnie zechce?
- Fm, no tak... Kontynuuj myśl...
- Och przepraszam zamyśliłem się... Tak więc chciałbym wam trochę opowiedzieć o sobie.
- Dobrze.
- Tak więc chyba musimy zacząć od mojego... Dzieciństwa. No więc w skrócie... Bicie, tortury, kochane pazury mamusi wżynające się w ciało i piękne, błyszczące kły tatusia które targały moje ciało... Koniec dzieciństwa.- wadery popatrzyły na mnie ze współczuciem. Jednak nic nie mówiły.- Dobrze... Czasami przychodziłem w odwiedziny do domu cioci. Moja kochana ciocia... Zawsze było tam tak spokojnie i miło... Eh ale ciocia umarła na zarazę. Wtedy tylko rodzice się mną zajmowali... Oszczędzę szczegółów tylko pokażę.- obróciłem się w miejsca gdzie miałem blizny.
- Dobrze, może już dość o twoim dzieciństwie?
- Tak, chyba tak... Potem byłem łapserdakiem który rozkochiwał w sobie wadery i je zostawiał. Miło prawda? Ale już tego robić nie będę obiecuję.
- Dobrze...- wadery popatrzyły po sobie.
- Tak... Wiecie co może... Pokazałybyście mi tereny?
-...

<Któraś z miłych pań raczyłaby odpisać?>



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz