Szłam powoli przez las... Nic już nie widziałam, przed oczami ciągle hulały mi potworne obrazy i sceny których byłam świadkiem przed paroma
godzinami. Ciągle widziałam wilczego demona szarżującego wśród płomieni
pożerających, niegdyś spokojne i miłe, tereny watahy Blood Kai. Demon
rozrywający ciała mych przyjaciół... Fadie! Kalin! Sea! Nie umierajcie!
Nie zostawiajcie mnie! - z oczu popłynęły mi łzy, potknęłam się i
upadłam. Czułam że nie mam siły się podnieść, więc nawet nie próbowałam.
Zwinęłam się z bólu i jęknęłam:
- Mamo! Mamusiu... Dlaczego tak tu ciemno? Dlaczego tak strasznie? -
Ciemność i strach... Chciałam uciekać z tego potwornego miejsca, jednak
nie mogłam... Ale po chwili ciemność przestała być zła.. Już się nie
bałam... Rany już nie bolały... Było spokojnie i przyjemnie... Nie
czułam już własnego ciała... Moje ciało nie istniało.... Tak tu miło....
- Hej! Słyszysz mnie? Hej? Hallo?!
- Co? Nie... Nie... Nie budź mnie - pomyślałam - Ja nie chcę tam wracać! Nie! Nie tam!
- Ej! Keri! Chyba nie żyje... Chyba nie żyje... Co teraz?
-Żyje! Zabierzcie ją do jaskini, jeszcze da się ją uratować!
- Nie! - przemknęło mi przez myśl - Ja nie chcę! Nie! Dobrze mi tu!
***
Obudziłam się w jaskini... Na czole czułam zimny okład... Obok mnie
leżała obca wilczyca. Gdy zobaczyła że się w nią wpatruję wstała i
zawyła... po paru minutach do groty wbiegł wilk...
- Oh, Steve... obudziła się - powiedziała tamta, ale on nic nie
powiedział. Podszedł do mnie i spojrzał mi prosto w oczy... I znowu się
zaczęło... Tylko że tego co właśnie stanęło przed oczami ni jak nie
kojarzyłam... Mały szczeniak... Krzyk... Śmierć.. Śmierć! wszędzie krew!
Obcy wilk odskoczył ode mnie.. trans się zakończył... Tamten dyszał ciężko... Z nosa ciurkiem wypłynęła krew...
-To... Co to do cholery było?! - Oczy mu się rozszerzyły ze zdziwienia.. Wilczyca podbiegła i złapała go
-C..Co..? Co się właśnie stało?
- Nie wiem... Wy... Wyrzuciła mnie ze swojego umysłu! Pierwszy raz mnie
coś takiego spotkało... Nie mam... Pojęcia.. co to ma być...?
<Steve? JA MAM WENĘ! :D >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz