Dzisiejszy dzień z początku nie różnił się niczym do poprzedniego.
Chociaż to właśnie dzisiaj moje życie miało się zmienić... Piękna, złota
jesień. Liście mienią się różnymi kolorami. Począwszy od czerwonego
kończąc na złotym. Wieje lekki, przyjemny wiatr. Jak na tą porę roku
jest dosyć ciepło. Właśnie teraz ja przechadzam się jednym z lasów.
-Kolejny nudny i monotonny dzień. -szepnąłem do siebie.
W głębi serca czułem jednak, że coś musi się wydarzyć. Zbliżyłem się do
jeziora, które znikąd ,,wyrosło” przede mną. Usiadłem i spojrzałem w
lustrzane odbicie. Zobaczyłem tam siebie z nieco ponurą miną.
Uśmiechnąłem się, myśląc, że nie można się dąsać na cały świat. W tej
samej chwili woda zafalowała i na chwilę rozmazała obraz .Gdy znów
wróciła do swojego stanu osłupiałem.... Ujrzałem bowiem moją siostrę,
stojącą obok mnie. Gwałtownie odwróciłem głowę za siebie. Jednak nikt za
mną nie stał. Spojrzałem z powrotem na wodę. Jej postać dalej była tam
widoczna. Wiedziałem, że to tylko iluzja. Nie ma sposobu bym mógł ją
znowu spotkać. Trzeba się z tym po prostu pogodzić. Gwałtownie wsadziłem
łapę w jezioro, rozmazując obraz. Wstałem i powolnym krokiem ruszyłem
przed siebie. ,,Ciekawe co takiego dzisiaj się wydarzy?”- pomyślałem,
starając się zapomnieć o tym co stało się przed chwilą. Wtem zobaczyłem
przy jednym z drzew waderę. Była sama. Nie zauważyła mnie, więc szybko
schowałem się za drzewem. Instynkt podpowiadał mi bym coś zrobił. Nie
wiedziałem co takiego. Korzystając więc z przewagi zaskoczenia zakradłem
się i po chwili rzuciłem na nią. Jednak w ostatniej chwili wilczyca
zrobiła krok do tyłu i uniknęła mojego ataku. Padłbym boleśnie na
ziemię, ale zdążyłem wystarczająco szybko zareagować i wylądowałem dosyć
miękko.
-Czemu mnie zaatakowałeś?- spytała.
Nie mogłem po tonie jej głosu wyczuć czy jest wściekła czy też obojętna.
-Emm... Nie wiem. - odpowiedziałem nieco zakłopotany.
Było to prawdą, ale brzmiało strasznie głupio. Zdając sobie z tego sprawę dorzuciłem jeszcze lekki uśmiech.
<Melania, mogłabyś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz